- Odra jest tak skażona chemikaliami, tak skażona rtęcią, jak przewodniczący PO Donald Tusk prawdomównością, czyli w ogóle - podkreślił w piątek premier Mateusz Morawiecki. Zapowiedział też debatę nad przywróceniem dostępu do rzeki.
Jak się okazuje przyczyn katastrofy klimatycznej mogło być kilka. Jedną z nich jest wykrycie przez Instytut Rybactwa Śródlądowego w próbkach wody z Odry rzadkich mikroorganizmów, tzw. złotych alg, których zakwit może spowodować pojawienie się toksyn, zabójczych dla ryb i małży – podaje PAP.
Odnosząc się do ogłoszonych dokonanych przez niego dymisji powiedział, że w sytucji kiedy rzeka była pełna ryb i doszło to takiej tragedii, to ktoś musiał w tej sytuacji ponieść konsekwencje polityczne.
"Dlatego podjąłem właściwe decyzje dotyczące konsekwencji kadrowych. Te konsekwencje są już zrealizowane i na pewno nie będą cofnięte" – stwierdził Morawiecki.
Komentując medialne doniesienia i przekłamania, którymi bardzo chętnie szafowała opozycja, premier stwierdził:
- Więc ja chciałem powiedzieć, że Odra jest tak skażona chemikaliami, tak skażona rtęcią, jak Donald Tusk skażony prawdomównością, czyli w ogóle.
