"Kompromis z KE jest trudny i dobry, daje możliwość odblokowania środków unijnych i lepiej pójść szybko do przodu" - powiedział premier w sobotniej rozmowie na antenie RMF FM.

"Dzięki naszej odpowiedzialnej polityce i kompromisowi, który zawarliśmy z KE doprowadziliśmy do sytuacji, w której opozycji było trudno postąpić inaczej" - dodał.

Wczoraj w Sejmie przegłosowana została ustawa o Sądzie Najwyższym, która stanowi jeden z tzw. kamieni milowych mających na celu odblokowanie i wypłatę na rzecz Polski środków z Funduszu Odbudowy.

Za nowelizacją ustawy o SN zagłosowali niemal wszyscy posłowie PiS. Przeciwko była Solidarna Polska, Konfederacja i Polska 2050. Posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i KP-PSL w zdecydowanej większości wstrzymali się od głosu.

"Niektórzy już skreślili pieniądze z KPO, ale w dobie walki o bezpieczeństwo musimy dbać o wszystkie środki, które możemy przyciągnąć do Polski i przeznaczać je na rozwój kraju, wzrost wynagrodzeń i ustabilizowanie gospodarki oraz rynków finansowych" - powiedział premier.

Dodał także, że "bezpieczeństwo finansowe Polaków i obrona naszych granic jest dla nas najważniejsza. Wszystko, co zwiększa nasze bezpieczeństwo jest dobre".

Morawiecki powiedział także, że dzięki wstrzymaniu się od opozycji od głosu, możliwe jest dalsze procedowanie tych przepisów.

"Apeluje do pana marszałka Senatu, by nie zwlekać, tylko jak najszybciej zwołać posiedzenie Senatu. Projekt ustawy był znany od dawna w związku z tym nie ma co przedłużać tego procesu" - Morawiecki zaapelował do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

"Najlepiej byłoby, gdyby Senat przyjął tę ustawę, zatwierdzoną przecież przez Komisję Europejską, bez poprawek" - powiedział także premier.

W ocenie Morawieckiego pierwsza transza pieniędzy z KPO może trafić do Polski w połowie tego roku.

"Myślę, że w trzecim, w czwartym kwartale tego roku transza może trafić. Natomiast wniosek o środki z KPO chcemy skierować dosłownie po wejściu ustawy wiatrakowej na agendę Sejmu, czyli prawdopodobnie za około 10 dni" - powiedział premier.