Jak dodawał szef polskiego rządu, to właśnie oni doprowadzili budżet naszego kraju do wielkiej zapaści. Mateusz Morawiecki mówił też o 40 mld złotych, które rocznie nie trafiały do budżetu państwa za rządów Platformy Obywatelskiej. Dodał, że w:

[…] mętnym państwie mafie VAT-owskie i przekręciarze świetnie się czuli”.

Przestrzegał również, że politycy PO „słuchają dyrektyw z Berlina i Brukseli”. W trakcie spotkania z mieszkańcami dodał, że PiS z kolei słucha polskich obywateli.

My pilnujemy interesu Polski, w każdym kawałku polityki, w każdym dniu i czasie. Na każdym spotkaniu. Bo ci co nie pilnują interesu Polski będą pilnowali interesów innych krajów”

- mówił polski premier.

Morawiecki był również pytany m.in. o kwestię postanowienia w sprawie Turowa. Przypomniał decyzję TSUE sprzed 2 lat, zgodnie z którą Polska musi natychmiast zaprzestać wydobycia węgla. Stwierdził, że „do takiej UE się nie zgłaszaliśmy”. Dodał:

Nie pisaliśmy się do Unii, która będzie nam mówiła co mamy jeść, czym mamy jeździć. Nie pisaliśmy się do Unii - a część Unii próbuje to zrobić - która chce mówić jak wychowywać nasze dzieci, jakieś rewolucje ideologiczne wdrażać; my nie głosowaliśmy za taką Unią”.