11 stycznia prezydent Andrzej Duda ogłosił we Lwowie decyzję polskiego rządu ws. przekazania Ukrainie kompanii czołgów Leopard 2. Prezydent zastrzegł jednak, że Polska chce przekazać maszyny w ramach szerszej koalicji państw.
W dzisiejszym wywiadzie dla agencji Bloomberg premier Mateusz Morawiecki wskazał, że liczy na zebranie przez kraje europejskie kilkudziesięciu czołgów.
- „Przeznaczyliśmy 14 czołgów Leopard, i teraz czekamy także na Leopardy z Danii, Finldandii, z Niemiec i z innych krajów UE, ponieważ chcemy inspirować innych do tego, żeby więcej czołgów – 60-70, potencjalnie do 100 bardzo nowoczesnych czołgów, które mogą zrobić różnicę na polu bitwy na Ukrainie”
- wyjaśnił.
Morawiecki odniósł się przy tym do postawy władz Niemiec zauważając, że ponoszą one dzisiaj szczególną odpowiedzialność.
- „Niemcy przez swoją politykę zależności od rosyjskiego gazu stworzyły początkowo wiele niepewności i niestabilności, więc teraz powinni poczuwać się do większej odpowiedzialności za wsparcie Ukrainy poprzez dostawy broni, i próbuję przekonać Olafa Scholza to zrobienia tego tak szybko, jak to możliwe”
- powiedział.
Szef polskiego rządu był też pytany, czy nie obawia się, że przekazanie Ukrainie czołgów może doprowadzić do eskalacji, a nawet użycia przez Rosję broni jądrowej. Podkreślił, że naturalnie nie można tego wykluczyć, ale stwierdził, iż jest to mało prawdopodobny scenariusz. Zwrócił uwagę, że przed takim krokiem Putina ostrzegają nawet Chiny.
Premier stanowczo opowiedział się również za rozszerzeniem sankcji przeciwko Rosji.
