W wyniku wczorajszej eksplozji w Przewodowie życie straciły dwie osoby. Szef MSZ prof. Zbigniew Rau wezwał ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa do „niezwłocznego przekazania szczegółowych wyjaśnień” w sprawie „pocisku produkcji rosyjskiej”, który uderzył na terytorium Polski. Na miejscu zdarzenie wciąż badają odpowiednie służby, a rządzący, po zwiększeniu gotowości bojowej części jednostek, prowadzą konsultacje z sojusznikami. Możliwe jest uruchomienie art. 4 NATO.
Po pilnym posiedzeniu rządu głos zabrał premier Mateusz Morawiecki.
- „W Przewodowie doszło do eksplozji, w wyniku której nie żyje dwóch Polaków. Pamiętamy o bólu i o wszystkim, co się tam stało. Nie zostawimy samych sobie rodzin i bliskich tej tragedii”
- podkreślił szef rządu.
Premier poinformował, że Polska zwróciła się o pomoc do sojuszników, a polskie służby współpracują z międzynarodowymi ekspertami. Przestrzegł też przed uleganiem rosyjskiej dezinformacji.
- „Musimy być gotowi na wszelkie fake newsy. To broń, którą Moskwa posługuje się od wielu lat, a w ostatnich latach szczególnie. Słuchajmy komunikatów rządu oraz naszych sojuszników”
- powiedział.
- „Musimy być razem. Razem jesteśmy bezpieczni i nie damy się zastraszyć”
- dodał.
Premier zaapelował do wszystkich Polaków o zachowanie spokoju wokół tej tragedii.
- „Bądźmy rozważni, nie dajmy sobą manipulować”
- apelował.
