Trwa spór o nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Projekt noweli zaakceptowała Komisja Europejska przekonując, że wprowadzenie jej w życie spełni oczekiwania dot. praworządności i doprowadzi do odblokowania należnych Polsce środków z unijnego Funduszu Odbudowy. Projekt przewiduje, że sprawami dyscyplinarnymi sędziów nie będzie zajmowała się już Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN, a Naczelny Sąd Administracyjny. Ponadto polski rząd zgodził się na test niezależności sędziego. Propozycjom tym sprzeciwia się prezydent Andrzej Duda, który oświadczył, że nie zgodzi się na żadne rozwiązania dopuszczające podważanie statusu sędziów. Krytyczna jest również Solidarna Polska. Z jej liderem jeszcze w tym tygodniu ma spotkać się szef rządu.
- „Propozycja ustawy została wypracowana w zespole ministra ds. europejskich Szymona Szynkowskiego vel Sęka; ta propozycja opiera się o kompromis wypracowany z Unią Europejską. Pan minister Szynkowski vel Sęk wytyczył bardzo jasne czerwone linii i ich nie przekroczył”
- powiedział Mateusz Morawiecki w czasie dzisiejszej konferencji prasowej.
Szef rządu bardzo krytycznie ocenił przy tym funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości, stwierdzając, że jest on „kulą u nogi polskiej gospodarki, jak również całego systemu społecznego”.
- „Niestety, nie udało się tak zmienić systemu wymiaru sprawiedliwości, aby funkcjonował on bardziej efektywnie, bardziej sprawiedliwie. Mocno ubolewam nad tym, że osoby za to odpowiedzialne nie były w stanie zbudować odpowiedniego systemu, by tak się stało”
- powiedział, wyraźnie krytykując pracę ministra sprawiedliwości.
Premier Morawiecki stwierdził, że dziś wymiar sprawiedliwości stał się blokadą dla uzyskania przez Polskę unijnych środków.
- „Ja tę blokadę chcę usunąć z naszej drogi - to dlatego, że mamy dzisiaj wojnę na Ukrainie i ogromne zagrożenie ze strony Rosji; musimy kupować broń. Pieniądze są potrzebne; te pieniądze, które dostalibyśmy z UE wchodzą w inwestycje, pośrednio w podatki, w wyższe wynagrodzenia Polaków, a dzięki temu więcej pieniędzy z budżetu możemy przeznaczyć na uzbrojenie, wzmocnienie polskiej armii. To dla mnie niezwykle czytelne”
- oświadczył.
Zapewnił przy tym, że będzie prowadził dialog z Solidarną Polską i zaprosił na spotkanie ministra sprawiedliwości.
- „Przedstawimy raz jeszcze wszystkie argumenty, które jednoznacznie świadczą o tym, że ustawa zaproponowana przez pana ministra Szynkowskiego vel Sęka żadną miarą nie narusza prerogatyw prezydenta”
- zapowiedział.
Pytany o słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w rozmowie z „Gazetą Polską” mówił o destrukcyjnych skutkach przyjęcia proponowanej ustawy stwierdził, że słowa te zostały wyrwane z kontekstu. Premier wyjaśnił, że lider Zjednoczonej Prawicy miał na myśli rozwiązania podważające prerogatywy prezydenta. Takich rozwiązań jednak, w ocenie szefa rządu, proponowana ustawa nie przewiduje.
