W Przysusze odbywa się dziś zorganizowane przez Prawo i Sprawiedliwość Zgromadzenie Polskiej Wsi, w ramach którego politycy partii rządzącej przedstawiają swoje projekty dot. polskiego rolnictwa. Głos zabrał m.in. premier Mateusz Morawiecki, który mówił o roli polskiej wsi w istnieniu państwa polskiego.

- „Kiedy często patrzymy na historię, bardzo często patrzymy przez pryzmat wielkich bitew, wielkich przywódców, wielkich polityków. Gdybyśmy patrzyli tylko w taki sposób, Polska prawdopodobnie już by nie istniała. Istnienie Polski zawdzięczamy w dużej mierze polskiej wsi. Bo to polski naród zachowywał nadzieję i wiarę na polskie państwo w przyszłości”

- mówił szef rządu.

Premier wskazał, że dzisiejsze wydarzenie jest świętem polskiej wsi.

- „Często przy takich okolicznościach przypominamy o trudzie pracy rolnika. Nie tylko deszcz rosi polskie ziemie, ale także łzy i mnóstwo potu. Pamiętając o tym, jednocześnie, często powinniśmy przekonywać, że rolnik i gospodarstwo rolne to taki mikroświat w pigułce”

- zaznaczył.

Zauważył, że rolnik musi troszczyć się o produkcję, sprawy gospodarcze i marketing, ucząc się przy tym nowoczesnych rozwiązań.

- „Czyli wszystko to, czym muszą się zajmować departamenty w dużych przedsiębiorcach. A on robi to sam. Często mam wrażenie, że polski rolnik doskonale rozumie polską politykę i geopolitykę. Za wschodnią granicą mamy wojnę. Mamy obecnie do czynienia z wysokimi cenami prądu, paliwa, powracającymi klęskami suszy. Z tego wszystkiego zdajemy sobie sprawę. Wiemy, że jest to wszystko wielkim wyzwaniem dla polskiego rolnika. Nie zostawiamy z tymi problemami polskiego rolnika samego sobie. Nie jesteśmy idealni, potykamy się. Ale robimy wszystko, co możemy, by poprawić polskie rolnictwo”

- zapewnił.