Szef rządu złożył kwiaty przed tablicą pamiątkową poświęconą śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i przy Dzwonie „Montera” w Muzeum Powstania Warszawskiego. W czasie swojego wystąpienia premier podkreślił, że Powstanie Warszawskie „cały czas trwa”.

- „To wydarzenie w naszych dziejach, które wiąże się z ogromnymi konsekwencjami, które mają wielkie znaczenie aż do dzisiaj”

- powiedział.

Zaznaczył, że jeszcze „nie znamy do końca wszystkich konsekwencji”.

- „Wiemy jedynie, że ono odradza się w nas i rzuca światło na przyszłość. Powstańcy walczyli o biało-czerwoną, o Orła, ale przede wszystkim była to walka dobra ze złem absolutnym, które chciało zniszczyć nie tylko życie, ale odwrócić do góry nogami całą hierarchię wartości”

- przypomniał.

Odwołując się do hasła tegorocznych obchodów podkreślił, że Powstanie Warszawskiego było również „czasem miłości do Ojczyzny i do drugiego człowieka”.