Komentując sprawę dostaw gazu do Polski, premier podkreślił, że jest „gazu zakontraktowanego tyle, ile trzeba”. - Kontraktujemy teraz dodatkowo gaz do gazociągu bałtyckiego – dodał szef polskiego rządu.
Jak przypomniał Morawiecki, w czasie rządów PO-PSL projekt budowy gazociągu między Polską i Norwegią został zarzucony. Wcześniej podobnie do PO zachował się rząd wcześniej SLD, kiedy premierem był Leszek Miller.
Omawiają sprawy gospodarcze premier wskazał, że w tracie rządów PO „ponad 2,3 mln ludzi” w naszym kraju było bez pracy. - My staramy się prowadzić odwrotną politykę – to znaczy pomagać taką, żeby pomagać bardziej tym, którym jest trudniej – stwierdził.
- Państwo liberalne to państwo, które zostawia ludzi samych sobie – zaznaczył premier.
- PO myliła się we wszystkim, co tylko planowali. Myliła się co do wieku emerytalnego, myliła się co do Rosji i Niemiec, myliła się nawet co do rtęci w Odrze. Tak że PO to nie jest skrót od „Platforma Obywatelska”, tylko „Pomyłka Olbrzymia” — mówił premier.
Przechodząc do tematów współczesnych zauważył, że opozycja planowała już nawet zagładę Odry. - Odra szybko się odradza i te apokaliptyczne wizje można włożyć do lamusa – stwierdził, dodając że była to ewidentna „próba wzbudzenia chaosu w całej Polsce”. - To jest coś nagannego, nieładnie bawić się takim fatalnym zdarzeniem ekologicznym – podkreślił.
Dodał też, że coraz więcej wyników analiz wskazuje na naturalne podłoże tej katastrofy ekologicznej, a przyducha zdarzała się wcześniej.
- W latach PO na Bugu Narwi w 2099 roku tam też mniej więcej tyle samo ryb, mniej więcej 100 ton śniętych ryb została usunięta – przypomniał.
- Jakoś wtedy nie słyszałem tak głośnego głosu ekologów ani naszych oponentów z PO. to jest ta hipokryzja obnażona po raz kolejny – stwierdził szef polskiego rządu.
Poniżej cała rozmowa z premierem Mateuszem Morawieckim.
