Ewentualny udział Polski w stworzonej przez prezydenta USA Radzie Pokoju, wątpliwości wobec programu SAFE i doniesienia na temat wschodnich kontaktów biznesowo-towarzyskich marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego to tematy dzisiejszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Wcześniej do kwestii tych odniósł się w czasie posiedzenia Rady Ministrów premier Donald Tusk.

Mówiąc o pierwszej z tych kwestii, szef rządu stwierdził, że „to jest chyba ten moment, żeby dość jednoznacznie i wyraźnie powiedzieć, że w obecnych okolicznościach, jeśli chodzi o zasady, status tej rady, bezpośrednie cele, głównie związane z odbudową Gazy, pewne wątpliwości o charakterze, powiedziałbym, ustrojowym, jeśli chodzi o kształt tej rady powodują, że w tych okolicznościach Polska nie przystąpi do jej prac”.

- „Będziemy jednak cały czas analizować, w sposób bardzo elastyczny i oczywiście bardzo otwarty”

- zaznaczył.

Zapewnił, że relacje ze Stanami Zjednoczonymi pozostają priorytetem.

- „Myślę, że jesteśmy tutaj wszyscy absolutnie zgodni. Zachowanie dobrych relacji transatlantyckich między Europą i Stanami Zjednoczonymi i nadzwyczajnie dobrych relacji polsko-amerykańskich od dziesięcioleci, że to wszystko będzie pozostanie przedmiotem politycznego konsensusu. Nie widzę powodu, aby także tutaj w Polsce ktokolwiek kwestionował wartość tych relacji”

- przekonywał.

Co do wątpliwości wokół SAFE, premier postanowił skupić się na atakowaniu opozycji, sięgając po tyleż absurdalne, co wyświechtane slogany, jak rzekoma chęć wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej.

- „Ja nie mam żadnych wątpliwości, to zresztą widać wyraźnie, z komunikatów, które płyną i z ław opozycji i z Pałacu Prezydenckiego. że nasi oponenci chcieliby ten projekt wywrócić, tak jak wywrócili kilka lat temu kwestie funduszy europejskich”

- grzmiał.

- „Chcę nazwać rzecz po imieniu: to nie jest tylko głupota albo tylko zła wola, lecz wewnętrzna walka polityczna. To jest próba destabilizacji całej Europy. To jest próba ograniczenia roli Polski w Unii Europejskiej. Gdzieś tam w tle, na końcu realne ryzyko wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej”

- przekonywał.

Dodał, że „komentarze tych, którzy bezwstydnie od wielu miesięcy, a właściwie lat lobbują głównie za interesami przemysłu zbrojeniowego w innych państwach, uważam za absolutnie niedopuszczalne”. Żadnych wątpliwości przy tym nie wyjaśnił.

Donald Tusk przyznał, że największe emocje w kontekście dzisiejszego posiedzenia RBN budzi sprawa marszałka Czarzastego. Sam premier jednak tę sprawę zlekceważył.

- „Rada Bezpieczeństwa Narodowego na pewno nie jest instytucją, nie jest miejscem do dyskutowania na temat tego czy lubi się marszałka Sejmu czy nie i czy służby coś wiedzą na temat tego czy innego polityka”

- powiedział.