– Lokalne firmy mogą się rozwijać, gdzie te pieniądze zostają? Zostają w lokalnych firmach, w tych firmach, które funkcjonują właśnie tak jak tutaj, w Kwidzyniu, czy wiele innych miejscowości rozsianych tutaj wokół. Jak to było w czasach Tuska? Popatrzmy na to jeszcze, bo musimy pamiętać, że oni znowu w niebezpieczny sposób mogą zniszczyć to, co z mozołem budujemy. W czasach Tuska zagraniczne firmy, koncerny kasowały gigantyczne pieniądze także z polskiego i europejskiego budżetu. Co one dalej robiły? Często słyszeliśmy, że przywoziły kontrakty w teczkach i zlecały to podwykonawcom – stwierdził Morawiecki.
– Zagraniczne koncerny, proszę bardzo, jak chcą, mogą pracować tutaj w Polsce, ale przede wszystkim oczkiem w głowie dla mnie są polscy przedsiębiorcy. Ci, którzy byli na szarym końcu w czasach Tuska – podkreślił premier.
