Premier Mateusz Morawiecki wspólnie z szefową włoskiego rządu Giorgią Meloni wziął dziś udział w warszawskim spotkaniu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w czasie którego odniósł się do postulatu odstąpienia w Unii Europejskiej od zasady jednomyślności w najważniejszych obszarach funkcjonowania państw członkowskich.

- „Polska opowiada się zdecydowanie za tym, aby w tym względzie nie zmieniać traktatów, aby wręcz umocnić państwa członkowskie. Europa ojczyzn, a nie Europa oparta o jakieś rewolucje ideologiczne, które nie wiadomo dokąd prowadzą”

- oświadczył premier.

Odwołując się do wartości będących fundamentem europejskiej cywilizacji podkreślił, że Polska opowiada się za zasadą subsydiarności.

- „Nie chcemy, żeby kompetencje, które mogłyby być lepiej realizowane na poziomie niższym, bo przecież o tym mówi zasada subsydiarności, były przesuwane, co dzieje się od 20-30 lat, na poziom KE i instytucji centralnych. To wielkie zagrożenie”

- powiedział

Przypomniał, że centralizację przerabialiśmy już w Związku Radzieckim i bloku wschodnim doświadczając, iż ta „prowadzi donikąd”.

- „Będziemy bronili subsydiarności, będziemy bronili z całej mocy właśnie jednomyślności w tych zakresach, w których ona obowiązuje dzisiaj”

- zapewnił.

Premier jasno wyraził stanowisko polskiego rządu w zakresie działań ograniczających suwerenność państw członkowskich.

- „My jesteśmy i chcemy być panami we własnym kraju. Suwerenność Polski nie może być naruszona przez ponadnarodowe instytucje takie jak Komisja Europejska. Nie ma na to naszej zgody”

- mówił.