Premier Morawiecki starał się przekonywać, że choć obecny obóz władzy „dba o rodzinę i wartości” to jednak jest zarazem „tolerancyjny dla innych”.
„Nie chcemy ograniczać ekspresji zespołów muzycznych, które wykonują swój program” - usiłował tłumaczyć promowanie symboliki LGBT na antenie telewizji publicznej prezes rady ministrów.
Zdaniem Mateusza Morawieckiego ważne było, że zespół Black Eyed Peas, który przywdział tęczowe opaski ostatecznie „bardzo podziękował Polsce za wsparcie dla Ukrainy”.
