Szef polskiego rządu w rozmowie na antenie TVP wskazał, że Ukraina z tego powodu usiłowała się bronić. Zdaniem polskich specjalistów i sojuszników z NATO, to właśnie doprowadziło do nieszczęśliwego zdarzenia. Premier przyznał, że wszyscy żyjemy w smutku z powodu straty tych dwóch osób. Zapewnił też, że:
„Na pewno państwo polskie nie pozostawi rodzin samych sobie, na pewno się nimi zaopiekujemy”.
W rozmowie w programie „Gość Wiadomości” Morawiecki mówił też, że aby zapewnić Polsce dodatkowe bezpieczeństwo, polecił szefowi MON podniesienie niektórych jednostek w stan podwyższonej gotowości bojowej. Skierowano też dodatkowe jednostki służ mundurowych na terytorium Polski wschodniej.
Premier dodał, że nie sposób wykluczyć podobnego zdarzenia także w innym miejscu Polski – tak długo, jak długo trwać będą działania wojenne na Ukrainie.
