„Tusk to spinacz między Moskwą, a Berlinem” – mówił szef polskiego rządu w Kolbuszowej na Podkarpaciu.

„To my zbudowaliśmy niezależne gazociągi czyli Baltic Pipe do Norwegii oraz uniezależniliśmy się w transporcie ropy” – podkreślał prezes rady ministrów.

Jednocześnie Mateusz Morawiecki przestrzegł Polaków przed „prowokacjami ze strony opozycji”.

„Oni posuną się do każdego kłamstwa oraz propagandy. D. Tusk i jego partia to niebezpieczeństwo dla polskich rodzin” – mówił premier Morawiecki.

Jak przekonywał Morawiecki – „PO posługuje się ruską propagandą”.

„To oni biegali z reklamówkami przy granicy. Według Donalda Tuska miał nie powstać mur na granicy, a ten mur powstał - to są fakty. Rozszerzamy jednostki wojskowe, odbudowujemy wielki przemysł obronny, a oni w tym czasie tylko krytykują” – powiedział szef polskiego rządu.

Zdaniem prezesa rady ministrów Tusk jest „narzędziem w ręku Putina”.

„Bądźmy w tym okresie szczególnie czujni, nie dajmy się oszukać” – skonstatował premier Morawiecki.