„Silna armia jest celem, z którego nie zrezygnujemy bez względu na okoliczności. Suwerenność i bezpieczeństwo Polaków nie mają ceny” – przekonywał szef polskiego rządu w rozmowie z portalem wpolityce.pl.

Jak podkreślił prezes rady ministrów zrealizowanie celu zbudowania silnej armii „zajmie jeszczekilka lat” a „środki europejskie bardzo by to zadanie ułatwiły”.

Morawiecki tłumaczył, że „dzisiaj chętnie wzięlibyśmy także część kredytową z KPO, bo finansowanie na ryzyku Unii Europejskiej, ze spłatą w latach 2028-2058 to bardzo atrakcyjna oferta”.

Premier RP jako przykład do naśladowania wskazał Koreę Południową, będącą krajem „nieco tylko od nas ludnościowo większym, a posiada armię 300-400-tysięczną, doskonale wyszkoloną, uzbrojoną w najlepszy na świecie sprzęt”.

Szef polskiego rządu wskazał, że Korea Południowa, z której sprowadziliśmy w ostatnich dniach czołgi i armatohaubice, prowadzi świadomą politykę budowania swego bezpieczeństwa militarnego, bo podobnie jak Polska graniczy z totalitarnym, nieobliczalnym krajem, jakim jest Korea Północna.