„Proces tworzenia rządu jest przed nami” – powiedział prezes rady ministrów i przypomniał o „wielkim zaufaniu społecznym, jakim PiS zostało obdarzone”, dodając: „Ponad 7,6 mln Polaków głosowało na nas i na nasz program”.
„Przy tak wielkim zaufaniu, jako zwycięski obóz mamy nie tylko wolę i prawo, ale mamy wręcz obowiązek podjąć się próby sformowania rządu. Jeżeli oczywiście prezydent RP zdecyduje się właśnie nam powierzyć w pierwszym kroku tę misję stworzenia rządu” – podkreślił Mateusz Morawiecki.
Premier Morawiecki mówił również o tym, że program „100 konkretów” Koalicji Obywatelskiej „już teraz przez ogromną większość ekspertów i specjalistów jest uważany za absolutnie nierealistyczny”.
„Czyli jedno wielkie oszustwo wyborcze. Jeśli niebawem zrozumieją to również potencjalni koalicjanci KO to będą musieli się głęboko zastanowić czy rzeczywiście chcą tak wielkie oszustwo żyrować” – przekonywał szef polskiego rządu.
Morawiecki przypomniał również, że „partia pana Tuska zgodziła się na nielegalną migrację w ramach paktu migracyjnego”.
„Czy chcemy, by Berlin, Bruksela czy Paryż decydowały o naszych podatkach, o tym co mamy jeść, czym jeździć itd.? To są realne pytania, na które wszyscy parlamentarzyści muszą sobie odpowiedzieć” – kontynuował swą wypowiedź polski premier.
„Czy zgadzają się na to konserwatywni wyborcy PSL? Śmiem wątpić” – stwierdził premier Morawiecki.
„To nasz program uzyskał najwięcej poparcia wśród wszystkich wyborców i to my jesteśmy zwycięską partią w tych wyborach. Rdzeń naszego programu czyli sprawy społeczne, Polska lokalna, bezpieczeństwo naszego państwa oraz „nie” dla nielegalnej migracji – dostały ogromne potwierdzenie w referendum” – mówił Mateusz Morawiecki.
„Będziemy próbowali się więc dogadywać z innymi partiami, by stworzyć rząd. A przypomnijmy, że tych partii jest wiele, bo kilka komitetów wyborczych zawiera w sobie kilka partii. Będziemy starali się ich przekonać do naszych racji i uzbierać co najmniej dwieście trzydzieści kilka głosów” – skonkludował prezes rady ministrów.
