„Sojusz Polski i Litwy przez wieki świadczył o sile Europy Środkowej i Wschodniej. Upadek pierwszej Rzeczypospolitej, naszego wspólnego państwa, był preludium do problemów, które potem nas spotkały. Przez 200 lat musieliśmy się bić o odzyskanie naszej niepodległości i o wyplenienie rosyjskiego imperializmu. To było nasze wspólne wyzwanie” – przypomniał w mediach społecznościowych szef polskiego rządu.
Jak przekonywał Mateusz Morawiecki „dziś bestia rosyjskiego imperializmu znowu podnosi głowę, ale tak długo, jak nasze narody będą zjednoczone, nie uda jej się zwyciężyć”.
„Atak hybrydowy na granice Polski i Litwy był pierwszym krokiem do wojny o wolny świat, która toczy się teraz na Ukrainie. Dzięki naszej ścisłej współpracy udało nam się powstrzymać sztucznie wywoływany kryzys migracyjny” – podkreślił prezes rady ministrów.
Premier Morawiecki oznajmił, że obecnie pomiędzy władzami polskimi i litewskimi toczą się rozmowy dotyczące tego, jak wzmocnić politykę obronną oraz współpracę gospodarczą, a także o niezależności Litwy od układu energetycznego, z którym była związana wcześniej.
„Mówienie wspólnym głosem wzmacnia naszą pozycję na arenie międzynarodowej. Pokazujemy, że razem możemy budować solidarną, silną Europę” – stwierdził szef polskiego rządu.
„To staje się pewną tradycją, że wspólnie świętujemy w przeddzień Konstytucji 3 Maja – bo to przecież nasze wspólne święto” – zaznaczył Mateusz Morawiecki, który spotkał się dziś zarówno z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą, jak i z szefową litewskiego rządu Ingridą Symonite.
