Podczas swego wystąpienia w Bydgoszczy szef polskiego rządu przypomniał, że dla niemieckich najeźdźców „prawdziwym celem był nie tylko podbój, nie tylko zniszczenie”, ale „unicestwienie narodu polskiego” oraz „zamienienie niewielkiej jego części w niewolników tej rasy panów, jak o sobie mówili Niemcy”.
Prezes rady ministrów mówił o tym, że niemiecki zbrodnie „już wtedy zdumiewały ludzi”. „Zaczęto poszukiwać (dla nich) nowej nazwy. Tak się stało, że w trakcie wojny Rafał Lemkin wymyślił wówczas właśnie nowy termin na tego typu zbrodnie; nazwał je ludobójstwem” – powiedział Mateusz Morawiecki.
„Jak Niemcy szli na Polskę, to wykonywali rozkaz Hitlera, który przekazał im w pierwszych dniach, jeszcze przed wojną swojemu dowództwu, mówiąc: Nie miejcie litości dla Polaków” – przypomniał premier Morawiecki.
