Szefowa nowego, centroprawicowego rządu Włoch podkreśliła, że nie zamierza „hamować lub sabotować” Unii Europejskiej, ale przyczynić się do tego, aby skuteczniej odpowiadała ona na kryzysy. Meloni wskazała, że ten, kto stawia pytania dot. Unii Europejskiej „nie jest wrogiem czy heretykiem, ale pragmatykiem, który nie boi się powiedzieć, że coś może lepiej funkcjonować”.
Zapewniła, że jej rząd, szanując obowiązuję we wspólnocie reguły, „wniesie swój wkład, by niektóre zmienić”.
- „Włochy mają obowiązek i prawo stać z wysoko podniesioną głową na forach międzynarodowych, w duchu konstruktywnym, bez poczucia niższości łącząc narodowe interesy ze wspólnym europejskim i zachodnim przeznaczeniem”
- stwierdziła.
W swoim expose Giorgia Meloni zapewniła również o dalszym wsparciu Ukrainy.
- „Nie tylko dlatego, że nie zaakceptujemy wojny w wyniku najazdu, ale także dlatego, że jest to najlepszy sposób obrony naszych narodowych interesów”
- powiedziała.
Przestrzegła przy tym, że uleganie szantażom Putina „nie rozwiąże problemów”.
Poruszyły również problem polityki migracyjnej zaznaczając, że „do Włoch nie przybywa się nielegalnie”.
- „To nie przemytnicy ludzi będą decydować o tym, kto dostanie się do Włoch”
- zapewniła.
Na koniec swojego wystąpienia nowa włoska premier oddała hołd św. Janowi Pawłowi II. Przypomniała, że papież z Polski uczył, iż wolność nie polega na robieniu tego, co się człowiekowi podoba, ale tego, co zrobić należy.
- „Byłam zawsze wolną osobą, będę nią zawsze i dlatego zamierzam robić to, co muszę”
- oświadczyła.
Ora in diretta dalla Camera dei Deputati per le dichiarazioni programmatiche del Governo https://t.co/VTed7MgfdA
— Giorgia Meloni (@GiorgiaMeloni) October 25, 2022
