W czasie konferencji prasowej w Brukseli szef rządu przypomniał, że to Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło w wyborach, zdobywając ponad 7,6 mln głosów.

- „Przy tak wielkim zaufaniu mamy wolę, prawo jako zwycięski obóz i obowiązek podjąć się próby stworzenia rządu, jeśli oczywiście prezydent zdecyduje nam powierzyć w pierwszym kroku misję sformowania rządu”

- wyjaśnił.

Zaznaczył, że PiS nie wygrało wyborów w taki sposób, aby dysponować samodzielną większością.

- „Jest to dla nas jasne, że tym samym wyborcy powiedzieli nam: tak, wasz program wygrał, ale musicie się dogadać z innymi partami, więc będziemy się próbowali dogadywać z innymi partiami. Jest wiele tych partii (…), będziemy się starali ich przekonać do swoich racji i uzbierać co najmniej 230-kilka głosów”

- zapowiedział.