W związku z sankcjami nałożonymi na Rosję, rząd w Wilnie zdecydował się znacząco ograniczyć import i eksport z obwodem kaliningradzkim, co już wywołało panikę zamieszkujących go Rosjan. Stanowczo zareagował Kreml, który zapowiada działania odwetowe.

- „Mam nadzieję, że przedstawiciele Litwy mają jeszcze resztki profesjonalizmu, by ocenić sytuację. Muszą zrozumieć konsekwencje swoich działał. A te niestety przyjdą”

- powiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

W odpowiedzi na oskarżenia Rosji litewska premier zaznaczyła dziś, że nie można mówić o blokadzie Kaliningradu. Wskazała, że związane z tranzytem kolejowym sankcje dot. głównie transportu stali i wyrobów z żelaza, a strony poszczególnych umów zostały uprzedzone o ograniczeniach. Zapewniła, że przewóz innych towarów i tranzyt pasażerów będzie kontynuowany.