– Kiedy dochodziło do niekontrolowanego wwozu na terytorium RP, nie tylko domagaliśmy się od Komisji Europejskiej natychmiastowego działania, ale powiedziałem wyraźnie na posiedzeniu Rady Europejskiej i przewodniczącej Komisji, że jeżeli nie będą działali – Polska wdroży rozwiązania, które będą zapobiegały przywozowi zboża i artykułów rolnych z Ukrainy. Ten przywóz destabilizował polskie rynki rolne – podkreślił szef polskiego rządu.

– Nasi przeciwnicy polityczni nagle się obudzili, potem jak minister rolnictwa Robert Telus na Radzie Unii Europejskiej po raz kolejny podniósł tę sprawę mocno w poniedziałek, dlatego mówię o kolejności zdarzeń. W poniedziałek w tym tygodniu, zobaczcie, nagle ten kabaret dwóch śmiesznych panów Tuska i jego przybocznego zdrajcy polskiej wsi, pojechał do Brukseli, czy do Strasburga, zaczęli wypisywać listy. Po to, aby pokazać, że coś robią. Niedźwiedź obudził się po prostu z zimowego snu, nic praktycznie nie myśleli o rolnikach, nagle obudzili się, że 15 września jest już za pasem. Skończcie swoje show – mówił dalej premier.

– Interes polskiego rolnika jest dla nas najważniejszy, dlatego Komisja Europejska albo w przyszłą środę podejmie dalsze decyzje o zakazie wwozu, albo sami go przedłużymy na terenie RP – podkreślił Mateusz Morawiecki.