Przy placu Powstańców Warszawy ponownie zgromadziły się tłumy manifestujących w obronie mediów publicznych. Nie przeszkodził w tym także ulewny deszcz. Zebrani mówili o tym, że celem jest zaprotestowanie przeciwko łamaniu zasad praworządności przez rząd Donalda Tuska, a także nielegalnemu przejęciu mediów publicznych.

Pojawiło się też wielu polityków PiS – między innymi Anna Zalewska, Anna Krupka czy właśnie premier Mateusz Morawiecki. Podkreślał:

Prawdziwa demokracja wymaga pluralizmu w mediach, tego nas chcą pozbawić. Próbowano to samo zrobić w latach 80., nie damy sobie zakneblować ust”.

Dziękował również obecnym za determinację i zapraszał na Marsz Wolnych Polaków, który rozpocznie się 11 stycznia o godzinie 16:00 pod Sejmem.