Na drodze krajowej nr 10 samochód osobowy zderzył się z ciężarówką. U mężczyzny jadącego osobową kią doszło do zatrzymania krążenia.

- „W aucie osobowym jechały dwie osoby, kobieta i mężczyzna. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, osoby te były poza pojazdami. U mężczyzny stwierdzono zatrzymanie krążenia i podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Po kilkunastu minutach udało się przywrócić czynności życiowe i został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR. Kobieta była przytomna, choć również wymagała hospitalizacji. Kierowca ciężarówki nie uskarżał się na żadne dolegliwości”

- przekazał w rozmowie z Onetem st. kpt. Karol Smarz, rzecznik prasowy bydgoskiej straży pożarnej.

Na szczęście zanim na miejsce dotarły służby, znalazła się tam kolumna prezydencka. Rannym pomocy udzielił płk Jacek Siewiera, który przystąpił do akcji reanimacyjnej.

- „Widząc wypadek, natychmiast przystąpił do udzielania pomocy i reanimował jednego z poszkodowanych do momentu przybycia służb medycznych, w tym śmigłowca LPR”

- przekazał Onetowi informator z otoczenia prezydenta.

- „Natomiast prezydent Duda nie chciał jechać dalej, by nie dezorganizować akcji ratowniczej. Kolumna ruszyła, dopiero gdy wszyscy ranni zostali zabrani do szpitala”

- dodał.

Zdarzenie wywołało ogromne poruszenie w mediach. Do emocji tych odniósł się na Twitterze sam szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który wskazuje, że docenić należy ratowników LPR.

- „Najdziwniejsze że jako lekarz 10 lat robiłem resuscytacje i później czekał najwyżej zimny kebab w dyżurce, ale gdy raz zrobiłem to jako minister to piszą w gazetach i mądrzą się na TT. Prawdziwymi bohaterami są ratownicy LPR dla których to była druga albo trzecia robota tej doby”

- napisał minister.

Szefem BBN płk Jacek Siewiera został na początku miesiąca, zastępując na tym stanowisku Pawła Solocha. Z wykształcenia to lekarz i prawnik. Jest założycielem Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej Wojskowego Instytutu Medycznego (WIM). W czasie pandemii był szefem wojskowo-medycznych misji w Chicago i Lombardii, których celem była wymiana doświadczeń w zakresie walki z pandemią.

Z całą pewnością nowemu szefowi BBN nie można odmówić bohaterstwa. W 2019 roku został odznaczony przez prezydenta Krzyżem Zasługi za Dzielność za uratowanie ludzkiego życia w przeprowadzonej w komorze hiperbarycznej wielogodzinnej operacji, podczas której zaryzykował własne życie.

- „Kapitan wspólnie z chorym wykonał niemal pięciogodzinny zabieg rekompresji leczniczej w komorze hiperbarycznej w ciśnieniu odpowiadającym głębokości 7 pięter (18 metrów) pod poziomem morza. Niestety nie wszystko szło dobrze i w chwili zagrożenia życia pacjenta, przerwał własną dekompresję zdejmując swój aparat tlenowy, by podać leki stabilizujące układ krążenia. W czasie wykonywania tej procedury, lekarz świadomie kilkukrotnie przekroczył swój bezpieczny czas bezdekompresyjny. Kpt. Jacek Siewiera postawił właściwą diagnozę, zaproponował i zrealizował procedurę medyczną, która ostatecznie doprowadziła do powrotu leczonego pilota do zdrowia”

- relacjonował wówczas Wojskowy Instytut Medyczny.