„Koalicja rządowa SPD, Zieloni, FDP nie jest pierwszym rządem Niemiec, który przerasta problem organizacji i zarządzania migracją” – czytamy na łamach Frankfurter Allgemeine Zeitung.

Publicysta FAZ dodał, że na rozwiązanie tego problemu „nie ma patentu”.

„Wynik mógłby zostać uznany za wystarczający, jeśli rząd Scholza byłby w stanie zrobić to, do czego niemieckie rządy od ponad trzydziestu lat czuły się zobligowane, mianowicie drastycznie ograniczyć napływ imigrantów” – czytamy.

Komentator dodał także, że do tej pory było wiele zapowiedzi rozwiązania problemów migracyjnych, w ślad za tymi zapowiedziami nie poszły jednak jakiekolwiek konkretne działania.

W ocenie komentatora „Mitteldeutsche Zeitung”, najlepszy rezultat szczytu to fakt, że nie doszło do eskalacji spory w sprawie migrantów.

„Landy otrzymają dodatkowo miliard euro i mają je przekazać dalej gminom. W końcu miasta i gminy ponoszą główny ciężar zakwaterowania i zaopatrzenia uchodźców, co słychać od Kilonii po Monachium” – czytamy na łamach tej gazety.

Nie wiadomo jednak, czy rząd federalny będzie płacił landom więcej w zależności od liczby uchodźców, jaka aktualnie znajduje się na terenie danego landu. Tworzy to, w ocenie komentatora, atmosferę konfliktu.

„Do Niemiec napływa tak wielu uchodźców, że gminy mają problem z zakwaterowaniem i integracją. Dlatego był najwyższy czas, aby zorganizować szczyt w Urzędzie Kanclerskim. Ale jego wyniki są więcej niż skromne. Są niewystarczające w przypadku podziału ciężaru finansowego utrzymania. Budzą także obawy z punktu widzenia praw człowieka. Rząd federalny wykorzystał trudną sytuację gmin, jako okazję do zmiany polityki azylowej. Koalicja rządowa chce przeforsować to, czego zawsze chciał dogmatyk Horst Seehofer, by Niemcy na podobieństwo rządów prawicowych w Europie obrały kurs zamykania się przed migrantami. Większość władz landowych popiera to. Jednocześnie wszyscy wiedzą, że na nic zdadzą się gminom zasieki i mury w Europie. Ludzie obiorą jeszcze trudniejsze szlaki. Nie pomoże także nawoływanie do deportacji. A takie hasła nie pomogą gminom w rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego” – czytamy z kolei na łamach Frankfurter Rundschau.