Jeżeli do 29 stycznia prezydent nie otrzyma do podpisu ustawy budżetowej, będzie mógł rozwiązać parlament i rozpisać nowe wybory. Wedle doniesień „Gazety Wyborczej” tymczasem, w Prawie i Sprawiedliwości mają być politycy, którzy namawiają Andrzeja Dudę do skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, aby w ten sposób doprowadzić do nowych wyborów parlamentarnych. O doniesienia te na dzisiejszej konferencji prasowej pytany był premier Donald Tusk.

- „Mi się wydaje to zupełnie nieprawdopodobne z jednego oczywistego względu – obóz polityczny prezydenta to ostatni ludzie, którym powinno zależeć dziś na szybszych wyborach”

- stwierdził przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Dodał, że gdyby prezydent zrealizował scenariusz opisany przez „Gazetę Wyborczą”, to jego środowisko „pożałowałoby tego dotkliwej niż 15 października”.