Poseł Szejna wystąpił wczoraj w programie „Strefa Starcia” na antenie TVP Info. Obecny był również Łukasz Mejza z Partii Republikańskiej, który podkreślał, że Komisja Europejska nie blokuje Polsce należnych środków w trosce o praworządność, a o „obsadzenie w Polsce marionetkowego rządu Donalda Tuska, podległego Berlinowi i Brukseli”.

Wypowiedź Mejzy przerywał Szejna, dlatego polityk postanowił zaapelować o nieprzekrzykiwanie go.

- „Ja wiem, że to taka stara radziecka szkoła, ale posłuchaj”

- zaczął poseł Mejza.

Wówczas z ust posła Lewicy wyrwało się trochę prawdy.

- „To był bardzo miły komplement, bo wolałbym być w Związku Radzieckim niż w PiS-ie”

- stwierdził.