Szymon Hołownia zapewnił na antenie Radia ZET, że jeśli jego ugrupowanie zbuduje rząd wspólnie z Platformą Obywatelską, to politycy Polski 2050 nie podporządkują się proaborcyjnemu programowi Donalda Tuska. Podkreślił, że jego posłowie będą głosować w zgodzie z własnym sumieniem.
- „Jeśli będziemy budowali koalicję, w której będzie PO, to Tusk będzie musiał wiedzieć, że ws. aborcji u nas każdy będzie głosował zgodnie z własnym sumieniem”
- oświadczył polityk.
Do sprawy odniosła się Anna Maria Żukowska z Lewicy.
- „Dalej tak przecie do jednej listy w Platformie?”
- zapytała parlamentarzystka.
Stwierdziła też, że Szymon Hołownia wprowadzi do parlamentu ludzi o nieznanych poglądach.
- „I potem będzie loteria: czy uda się zrealizować obietnice wyborcze czy nie. Chyba że specjalnie chcecie mieć alibi pt. Nie da się, bo Szymon”
- napisała na Twitterze.
Dalej tak przecie do #JednaLista w @Platforma_org? Hołownia powprowadza ludzi niewiadomo skąd, o niewiadomo jakich poglądach i potem będzie loteria: czy uda się zrealizować obietnice wyborcze czy nie. Chyba że specjalnie chcecie mieć alibi pt. „Nie da się, bo Szymon” 🤷🏻♀️ https://t.co/nv1wYyZOtR
— Anna-Maria Żukowska 💁🏻♀️ #Lewica 🇵🇱🏳️🌈🇺🇦 (@AM_Zukowska) November 2, 2022
Są więc jeszcze jakieś szanse na wspólną listę opozycji? Szymon Hołownia zapewnia, że prowadzi rozmowy z Donaldem Tuskiem.
