- Ukraińskie gesty w sprawie rzezi wołyńskiej na pewno są potrzebne, bo sprawa ta wciąż jest niezabliźnioną raną - powiedział w czwartek na antenie RMF FM Szynkowski vel Sęk.
Jak dodał dyplomata, na konkrety trzeba poczekać do 11 lipca. Podkreślił jedna, że "obchody na pewno będą miały wysoką rangę".
"To jest okrągła rocznica tych tragicznych wydarzeń, na pewno przywiązujemy do nich dużą wagę i od miesięcy również jesteśmy w kontakcie w sprawie tych obchodów ze stroną ukraińską i tyle mogę na ten moment powiedzieć" – podkreślił.
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP obchodzony jest 11 lipca. To tragiczne w dziejach Polski święto związane jest z rocznicą wydarzeń, jakie miały miejsce z 11 i 12 lipca 1943 r., kiedy UPA dokonała skoordynowanego ataku na Polaków zamieszkujących ok. 150 miejscowości w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim.
