W czasie dzisiejszych obrad Sejmu głos zabrał premier Mateusz Morawiecki, który mówił między innymi o walce z inflacją. Na mównicę wszedł również przewodniczący PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz, który w skandaliczny sposób atakował szefa polskiego rządu, obrażając przy tym osoby zmuszone do korzystania z pomocy psychologicznej.

- „Gdy premier poprosił o głos, myślałem, że chce przeprosić panią Agnieszkę z Pacanowa, naczelniczkę poczty za to, że próbowaliście ją dyscyplinarnie zwolnić za mówienie prawdy. Ale co? Premier duby smalone bredzi z tej mównicy”

- mówił polityk.

- „Jako polityk, mogę pana oceniać, ale jako lekarz, muszę pana zdiagnozować. Pan jest patologicznym kłamcą. Proszę o odroczenie obrad, dopóki premier Morawiecki nie podda się terapii”

- dodał.

Na jego wystąpienie zareagowała marszałek Sejmu Elżbieta Witek, który stwierdziła, że akurat po tym polityku „spodziewała się czegoś innego”.

- „To są uwagi, które są absolutnie niedopuszczalne panie przewodniczący, absolutnie. Sugerowanie czegoś takiego jest niedopuszczalne”

- stwierdziła marszałek.

- „Wam wolno, prawda? Wam wolno ubliżać, upokarzać, wolno”

- dodała, zwracając się do posłów opozycji.

W mediach społecznościowych do sprawy odniósł się również wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.

- „Przed chwilą z mównicy sejmowej szef PSL, w daremnej próbie bycia złośliwym wobec premiera, naśmiewał się z terapii. To skandaliczne stygmatyzowanie osób, często w dramatycznej sytuacji życiowej, które korzystają z tego typu pomocy. Prezes Kosiniak-Kamysz powinien przeprosić!”

- napisał polityk.