„Wydarzyła się bardzo ważna rzecz. Otóż człowiek, który w dalszym ciągu jest utrzymywany przez obóz władzy na stanowisku ministra zdrowia powiedział publicznie, że przesłankę uprawniającą do aborcji w kontekście ochrony zdrowia matki dziecka należy traktować w szerokim ujęciu, również jako zdrowie psychiczne” – powiedział na antenie Radia Wnet Jan Pospieszalski.
Znany z zaangażowania w ochronę życia gospodarz programu „Warto rozmawiać”, który na antenie TVP przetrwał rządy postkomunistów i PO, a wyrzucony został dopiero przez ekipę Kurskiego przypomniał, "jak dalece” aż do czasu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z października 2022 roku „nadużywana była przesłanka eugeniczna”, gdy już „samo podejrzenie upośledzenia dziecka w łonie matki wystarczyło, by na dużą skalę zabijać dzieci w okresie prenatalnym”.
„Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego było tak bardzo potrzebne, bo potwierdziło ono prawo do życia tych dzieci niepełnosprawnych w sytuacji, gdy następowało na dużą skalę nadużywanie przesłanki eugenicznej” – podkreślił Pospieszalski.
„Jeśli więc Adam Niedzielski wychodzi i mówi, że już zagrożenie zdrowia psychicznego będzie wystarczającą przesłanką [do abortowania dziecka poczętego – red.], to przy dzisiejszej skrajne zlewaczałej psychologii, będącej jedną z najbardziej zideologizowanych dziedzin humanistyki, można będzie wykorzystywać tę przesłankę po prostu do aborcji na życzenie” – stwierdził publicysta.
Zdaniem muzyka i kompozytora, w Polsce „emocje związane z ochroną życia czy też z jego afirmacją wygasły", a w środowiskach "chrześcijańskich, konserwatywnych czy katolickich, większego zainteresowania tym tematem nie ma”.
„Mamy nieodpowiedzialnego ministra, o którym tak naprawdę nie wiemy do końca, kim właściwie jest. Z wykształcenia ekonomista, został postawiony na czele resortu zdrowia, ale zachowuje się, jakby był komiwojażerem koncernów farmaceutycznych. I wychodzi ten człowiek oraz wbrew temu, co orzeka Trybunał Konstytucyjny, co mówi polska Konstytucja i przed wszystkim wbrew moralności 'doprecyzowuje' sobie ustawę. To jest rzecz skandaliczna” – mówił Pospieszalski.
"Jeśli śmierć pani Doroty w nowotarskim szpitalu, dramatyczna i niepotrzebna powoduje, że p. Niedzielski na własną rękę próbuje teraz 'doprecyzowywać' obowiązujące prawo, to chcę przypomnieć Niedzielskiemu 200 tys. Polaków, którzy zmarli dlatego, że to właśnie on swoimi rozporządzeniami totalnie sparaliżował ochronę zdrowia między marcem 2020 roku a marcem 2022. Spowodował, że system był niewydolny, na pacjentów pozamykały się szpitale a ludziom, którzy potrzebowali natychmiastowej pomocy kardiologicznej czy onkologicznej - nie udzielano jej. To jest nieodpowiedzialny facet, który po raz kolejny udowadnia, że nie powinien znajdować się na stanowisku, które zajmuje” – skonkludował Jan Pospieszalski.
