Posłowie PiS wystąpili na konferencji prasowej, w czasie której odnieśli się do trwających protestów rolników. Na jutro rolnicy zapowiadają całkowite zablokowanie przejść granicznych z Ukrainą, protestując przeciwko importowi produktów rolnych z tego kraju.

- „Żądamy od rządu Donalda Tuska, od Koalicji 13 grudnia, żeby jeszcze dziś zostało wprowadzone rozporządzenie przez ministra rozwoju i technologii, które będzie stanowiło embargo na towary rolne sprowadzane z Ukrainy. Tak należy postąpić, to leży w głębokim interesie polskich rolników, a więc w głębokim interesie państwa polskiego”

- powiedział Mariusz Błaszczak.

Szef klubu PiS podkreślił, że jeśli embargo nie zostanie wprowadzone, to dotykający Polskę kryzys zaszkodzi również samej Ukrainie.

- „Przyszłość naszych dobrych stosunków polsko-ukraińskich nie może być burzona poprzez zniszczenie polskiego rolnictwa. A zarówno pakt klimatyczny Zielony Ład, jak i import produktów rolnych z Ukrainy oznaczają zniszczenie polskiego rolnictwa”

- zaznaczył.

Poseł Robert Telus zwrócił natomiast uwagę na motywacje urzędników unijnych, którzy ignorują problem.

- „15 kwietnia ubiegłego roku zatrzymaliśmy granicę, wprowadziliśmy embargo po to, aby negocjować z Ukrainą. Wtedy dopiero Unia Europejska otworzyła oczy i zauważyła, że jest problem, bo wcześniej nie chciała tego problemu widzieć. Dziś znów go rozmywa. Dlaczego?”

- pytał.

- „Wiemy o tym, że na Ukrainie rządzą oligarchowie posiadający większość gospodarstw rolnych, a swoje firmy zarejestrowali poza Ukrainą. Nasze żądanie leży w interesie polskiego rolnika. Jeżeli Donald Tusk ma choć trochę polskości w sobie, to powinien podjąć szybko decyzje, aby rolnicy nie musieli blokować polskiej granicy”

- dodał.