- Niektórzy mieli nadzieję, że stary sowiecki sprzęt (przekazany Ukrainie) zostanie im zrekompensowany sztuka za sztukę najnowocześniejszą zachodnią techniką - powiedziała posłanka współrządzącej w Niemczech partii FDP Marie-Agnes Strack-Zimmermann w rozmowie z Berliner Zeitung.
- Do tego nie dojdzie, gdyż stary sprzęt jest w porównaniu z nowoczesnymi czołgami mniej wart - dodała.
Wskazała także, że na przeszkodzie stoi duże zainteresowanie najnowszym niemieckim czołgiem Leopard 2A7. To właśnie Leopardy miała otrzymać Polska w zamian za przekazanie swoich czołgów Ukrainie.
Redakcja Berliner Zeitung porozmawiała jednak także z niemieckimi ekspertami, których zdanie znacznie różni się od poglądów prezentowanych przez Strack-Zimmermann.
- Niemcy uważane są od dawna za niesolidnego partnera - powiedział Christian Moelling z Niemieckiego Stowarzyszenia Polityki Zagranicznej (DGAP).
Jego zdaniem wojna na Ukrainie tylko zaostrzyła sytuację.
- Mieszkańcy Europy Wschodniej autentycznie boją się, jednak Berlin nadal tego nie rozumie - stwierdził Moelling.
- Polskie magazyny są po przekazaniu Ukrainie czołgów puste - dodał Christian Moelling.
Strack-Zimmermann wyraziła ostatecznie nadzieję, że dojdzie do przekazania Polsce czołgów.
