W piątek szefowa KRS poinformowała w mediach społecznościowych o kuriozalnym postanowieniu wydanym przez sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie, w którym ten postanowił „ustalić na przyszłość za nieistniejące w obrocie prawnym wszelkie orzeczenia” wydane przez wybranych przez siebie sędziów. Sędziowie ci zostali powołani przez prezydenta Andrzeja Dudę na wniosek KRS działającej w obecnym składzie. Do wpisu sędzi Pawełczyk-Woickiej odniósł się poseł Roman Giertych.

- „Potrzebujemy jednoznacznego wycofania się wszystkich neosędziów z orzekania. A pani powinna oddać z odsetkami każdy grosz, który Pani wzięła za udział w neoKRS. I tak będzie”

- zapowiedział parlamentarzysta.

Odpowiadając, szefowa KRS pyta, czy wpis posła jest żartem, czy groźbą.

- „To żart. Prawda? Kiepski. Bo jeśli to nie żart... to co? Groźba ? Wobec 3000 urzędników? Ma Pan miliony, ktoś kto ma miliony, wielu ludzi może skrzywdzić... Teraz cieszę się, że tą radosną twórczość sądową poznają ludzie spoza mojej bańki medialnej”

- napisała.

Na wpis polityka Koalicji Obywatelskiej zareagował również sędzia Łukasz Piebiak.

- „Panie Pośle - Mecenasie - Śledczy: Pan usiłuje grozić Przewodniczącej konstytucyjnego organu i obrazić tysiące ciężko pracujących sędziów RP? Nie jest Pan w stanie bo do tego zdolności honorowej. Niemniej i ten wybryk zapamiętamy ....”

- stwierdził.