Jak poinformował w mediach społecznościowych dziennikarz portalu interia.pl Sebastian Staszewski, polscy piłkarze dostali „zakaz udzielania wywiadów przed wylotem do Pragi”. Jak dodaje Staszewski, to „pokłosie głośnego wywiadu Łukasza Skorupskiego”. Polski bramkarz ujawnił w nim, że w naszej kadrze podczas mundialu w Katarze dochodziło do napięć między piłkarzami w kontekście sposobu dzielenia premii za awans do 1/8 finału.
„Śmiech na sali. Takiej parodii dawno nie było” - skomentował medialny zakaz dla polskich piłkarzy komentator sportowy TVP Mateusz Borek.
Fernando Santos zarządził też jeden, wspólny, okrągły stół podczas posiłków, a więc odejście od spożywania ich w podgrupkach, przy osobnych stołach.
Selekcjoner, który poprowadził w 2016 roku Portugalię do złotego medalu Mistrzostw Europy ograniczył również korzystanie przez polskich reprezentantów z telefonów na zgrupowaniach kadry, nie udzielił zgody na obecność w szatni ekipy telewizyjnej „Łączy nas piłka”, a także zamierza utajniać wyjściowy skład Polaków aż do odprawy przedmeczowej już na stadionie, na półtorej godziny przed rozpoczęciem spotkania.
