W ub. środę Komisja Europejska zaprezentowała dokument „Oszczędzaj gaz, by zima była bezpieczna”, w którym przedstawiła proponowane przez siebie rozwiązania dot. przetrwania trudnej z uwagi na kryzys energetyczny w Europie zimy. Bruksela chce, aby państwa członkowskie zredukowały zapotrzebowanie na gaz o 15 proc. W tym celu klienci indywidualni mieliby być zachęcani do zmniejszenia ogrzewania do 19 stopni Celsjusza. Państwa członkowskie miałyby też rozważyć rezygnację z produkcji prądu z gazu na rzecz węgla i paliwa jądrowego. Ponadto Komisja chce stworzyć mechanizm umożliwiający jej ogłoszenie unijnego stanu ostrzegawczego w sprawie bezpieczeństwa dostaw i nałożenie obowiązkowej redukcji zapotrzebowania na gaz we wszystkich państwach członkowskich.
Dziś o redukcji zużycia gazu w Unii Europejskiej rozmawiali ministrowie państw członkowskich, którym po dwugodzinnych negocjacjach udało się osiągnąć porozumienie.
- „To nie była misja niemożliwa! Ministrowie osiągnęli porozumienie polityczne w sprawie zmniejszenia zapotrzebowania na gaz przed nadchodzącą zimą”
- poinformowała czeska prezydencja w Radzie UE.
Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zapewniła, że „propozycja jest neutralna dla Polski” i nie ma w niej celów redukcji zużycia gazu dla naszego kraju.
- „To był dla nas cel negocjacyjny”
- podkreśliła.
Zaznaczyła, że żadne państwo członkowskie nie może być zmuszane do ograniczenia zużycia gazu.
- „Nie możemy rozmawiać o bezpieczeństwie energetycznym na zasadzie wymuszonych rozwiązań”
- wskazała.
Przyjęty przez ministrów dokument, jak informowała dziś agencja dpa, zakłada zmniejszenie zużycia gazu ziemnego, zgodnie z propozycją KE, o 15 proc. W ten sposób ograniczone ma zostać ryzyko braku surowca w przypadku przerwania dostaw z Rosji.
