W celu wpłaty darowizny darczyńcy muszą podać swoje imię, nazwisko oraz numer PESEL, co ma według Pomaski stanowić naruszenie przepisów RODO.

Sprawa przyciągnęła uwagę opinii publicznej po tym, jak PKW zarzuciła PiS nieprawidłowości finansowe na kwotę 3,6 miliona złotych, co może skutkować pozbawieniem partii subwencji na trzy lata oraz obniżeniem dotacji o 10 milionów złotych.

Pomaska próbuje przekonywać opinię publiczną, że dane osobowe darczyńców mogą zostać wykorzystane w sposób niezgodny z prawem. Dodała też, że za naruszenie przepisów RODO grozi kara nawet do 20 milionów euro.

Intencja złożenia przez Pomaskę zawiadomienia mają być – czytamy - „groźby ze strony polityków PiS”, którzy zapowiedzieli, że będą monitorować wpłaty dokonywane przez przeciwników politycznych. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, stwierdził, że dzięki analizie przelewów partia będzie mogła zidentyfikować członków ruchu "Silni Razem".