Łukaszewska-Trzeciakowska stwierdziła, że liczy na wydanie decyzji środowiskowej dla pierwszej elektrowni jądrowej jeszcze w tym miesiącu.

"Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe oczekuje na zakończenie procedury uzyskiwania decyzji środowiskowej, która warunkuje otrzymanie decyzji lokalizacyjnej. Zależy nam bardzo, żeby te decyzje administracyjne wydawane były bez zbędnej zwłoki" - powiedziała.

Ponadto dodała, że pierwsze badania geotechniczne terenu pod elektrownię jądrową powinny zacząć się jeszcze zimą.

"Spółka jest w zaawansowanych negocjacjach z konsorcjum Bechtel i Westinghouse dotyczących umowy na prace inżynieryjne w zakresie zaprojektowania elektrowni. Ostatnie, kluczowe z rządowego punktu widzenia elementy kontraktu zostaną omówione na spotkaniach zaplanowanych w przyszłym tygodniu w Stanach Zjednoczonych" - podkreśliła Łukaszewska-Trzeciakowska.

Poinformowała także, że rząd wkrótce podejmie działania mające na celu pozyskanie wsparcia finansowego z Brukseli. "Wspólnie z Ministerstwem Klimatu i Środowiska planujemy jeszcze we wrześniu wizytę w Brukseli i rozmowy o systemie wsparcia dla tego projektu" - stwierdziła.

Łukaszewska-Trzeciakowska dodała także, że Polska korzystać będzie z doświadczeń Czech, które również szykują się do budowy elektrowni jądrowej.

"Rozmawiamy z naszymi partnerami z Czech, którzy swoje rozmowy z KE prowadzą już od trzech lat. Dzięki temu, że mamy kontakty międzyrządowe, wiemy, jakich pułapek uniknąć, jakich błędów nie powtarzać, żeby przeprowadzić ten proces jak najszybciej" - powiedziała.

Preferowana lokalizacja elektrowni to Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo. Jej koszt wyniesie 100 mld złotych.