O pozwie poinformował Dziennik Gazeta Prawna. Pozew dotyczy wypowiedzi wygłoszonych przez Banasia w lipcu bieżącego roku. Wypowiedzi te dotyczył korupcji w PFR.
"Wydawane przezeń pieniądze publiczne nie tylko pozostają poza kontrolą parlamentu i społeczeństwa, ale są wydatkowane poza wszelkimi zasadami i rygorami w okolicznościach wysokiego ryzyka, uznaniowości i korupcji" - powiedział Banaś w Sejmie.
Wypowiedź tę powtórzył niemal w całości w rozmowie z TOK FM.
Prezes PFR Paweł Borys zareagował na słowa Banasia, oświadczając, że jeśli szef NIK nie wycofa swoich słów, PFR wytoczy przeciwko niemu powództwo.
"Jest to zniesławienie i skierowaliśmy na początek wniosek o przeprosiny i sprostowanie. Jeżeli prezes Banaś tego nie zrobi, będziemy zmuszeni pozwać pana prezesa o naruszenie naszych dóbr osobistych, mówię tutaj o zespole całego Polskiego Funduszu Rozwoju" - powiedział Borys.
Borys jak zapowiadał, tak zrobił. W ramach pozwu PFR domaga się m.in. "przeprosin w mediach i na stronie internetowej NIK".
