Piotr Maciążek na stronach wspomnianego serwisu pisze, że chodzi o elektrownie: Połaniec, Opole, Kozienice, Turów. W ostatnich i nadchodzących dniach mamy tu do czynienia z nieplanowymi wyłączeniami bloków.

Powodem ma być brak węgla oraz awarie. Podkreślono, że polski system energetyczny stanął w związku z tym na krawędzi blackoutu. Był on możliwy 4 lipca, kiedy to uchronił nas przed wielkoobszarową awarią import energii. PSE miała nie dysponować tego dnia nadwyżką mocy.

Autor dodaje, że obecnie sytuacja może być niezwykle trudna w związku z upałami, brakiem węgla i kryzysem energetycznym w Europie. Może to sprawić, że trudniej będzie importować energię, co często ratowało Polskę w takiej sytuacji. Pisze on wręcz o „lawinie” nieplanowanych wyłączeń bloków. PSE uspokaja jednak: