W Parlamencie Europejskim trwa dziś debata nad projektem zmiany unijnych traktatów, który zakłada m.in. odejście od zasady jednomyślności. O konsekwencjach ewentualnego przyjęcia tych rozwiązań w wywiadzie dla portalu DoRzeczy.pl opowiedział europoseł PiS prof. Karol Karski.
- „Po przyjęciu tych rozwiązań, w takiej wersji jak są proponowane, będziemy mieli do czynienia z upadkiem państw członkowskich i utworzeniem jednego, nowego unijnego państwa, które samodzielnie będzie już definiować, czym jest i jakie kompetencje ma wobec swoich jednostek podziału administracyjnego”
- powiedział prawnik.
- „Może Polska, Holandia i Czechy będą nazywać się państwem, ale w wielu krajach jednostki podziału administracyjnego też nazywają się państwami. W Stanach Zjednoczonych, czy w Indiach, słowo stan, czyli state, też oznacza państwo. Polska będzie likwidowana, a dzisiejsza opozycja w swojej większości będzie na to patrzyła, albo nawet pomagała”
- dodał.
Ocenił, że unijnym elitom zależy na wprowadzeniu zmian przed objęciem prezydencji przez Węgry, co nastąpi w drugiej połowie 2024 roku. Zauważył, że będzie to również dobry czas z uwagi na wybory w USA, które odciągną uwagę Amerykanów od „próby wypchnięcia USA z Europy”.
