Romanowska nie jest jedyną osobą, która wyraża obawy w tej kwestii. Dr Leon Popek z Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) zwraca uwagę, że nadal ponad 95 procent ofiar Rzezi Wołyńskiej czeka na ekshumację i godny pochówek. Pomimo pewnych postępów, w tym ekshumacji w miejscowości Puźniki, gdzie znaleziono szczątki około stu ofiar ukraińskich nacjonalistów, większość miejsc, w których spoczywają ofiary, pozostaje nieodkryta.
Działania w sprawie ekshumacji są trudne z wielu powodów, w tym braku świadków, którzy pamiętają zbrodnie, oraz zmiany ukształtowania terenu, co utrudnia poszukiwania. Dr Popek zwraca uwagę, że Ukraina, mimo wojny z Rosją, wyraziła zgodę na ekshumację 74 żołnierzy Wehrmachtu, podczas gdy większość Polaków zamordowanych na Wołyniu nadal czeka na godny pochówek. Brak zgody ukraińskich władz na ekshumacje ofiar Rzezi Wołyńskiej jest postrzegany jako problem polityczny, a nie społeczny, co stanowi poważne wyzwanie dla relacji między Polską a Ukrainą.
Romanowska podkreśla, że prawo do godnego pochówku powinno być podstawowym prawem każdego człowieka, a zgoda na ekshumację ofiar Wołynia mogłaby przyczynić się do poprawy stosunków polsko-ukraińskich. Wyraża nadzieję, że ukraińskie władze zrozumieją, że zignorowanie tego problemu tylko zaszkodzi obu narodom.
Historia Rzezi Wołyńskiej, kiedy to w latach 1943–1944 tysiące Polaków zostało brutalnie zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów, pozostaje jednym z najbardziej bolesnych rozdziałów w relacjach między Polską a Ukrainą. W niektórych miejscowościach, takich jak Ostrówki czy Wola Ostrowiecka, zginęły setki ludzi, głównie kobiety i dzieci. Choć niektóre z tych ofiar udało się ekshumować i pochować, większość miejsc pochówku wciąż czeka na odkrycie.
Dr Popek z IPN przypomina, że z 60 tysięcy ofiar Rzezi Wołyńskiej udało się do tej pory odnaleźć i katolicko pochować zaledwie około 800 osób. W wielu regionach, takich jak Tarnopol, Lwów, Stanisławów i Polesie, gdzie zamordowano około 70 tysięcy Polaków, nie przeprowadzono żadnych ekshumacji. W kontekście braku zgód na poszukiwanie miejsc pochówku, dr Popek zaznacza, że istnieje również problem braku wyznaczonych cmentarzy, gdzie mogłyby zostać pochowane odnalezione szczątki.
Problem ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej jest nie tylko kwestią historyczną, ale także moralną i polityczną. Dla wielu Polaków, takich jak Karolina Romanowska, godny pochówek ich bliskich jest kluczowy dla zamknięcia tego bolesnego rozdziału. Jednak, jak wskazuje dr Popek, bez współpracy ze strony Ukrainy, poszukiwania i ekshumacje będą niezwykle trudne, a w wielu przypadkach może być to niemożliwe. Czas działa na niekorzyść, ponieważ brak żyjących świadków oraz zmiany terenowe dodatkowo utrudniają odnalezienie miejsc pochówku.
W sytuacji, gdy Rosja wykorzystuje kwestie historyczne jako narzędzie propagandowe, rozwiązanie problemu ekshumacji ofiar Wołynia mogłoby odebrać Moskwie jedno z narzędzi do destabilizacji relacji polsko-ukraińskich. Dlatego też apel Karoliny Romanowskiej i innych, którzy domagają się godnego pochówku swoich bliskich, ma nie tylko wymiar humanitarny, ale także polityczny.
Działaczka wyraża nadzieję, że w przyszłości ukraiński rząd zrozumie konieczność podjęcia działań w tej kwestii i że dialog między Polską a Ukrainą doprowadzi do rozwiązania tego trudnego problemu. Ekshumacja i godny pochówek ofiar Wołynia to kwestia, która nie może być dłużej ignorowana, jeśli oba narody mają budować wspólną przyszłość opartą na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.
