Komisja Europejska wszczęła w 2008 roku procedurę naruszeniową wobec Niemiec za złamanie zasad wspólnego rynku.
- „Chodzi o typową sprawę dotyczącą wspólnego rynku. Niemieckie landy miały uniemożliwić zagranicznym firmom (Ikea i Decathlon) otwieranie sklepów na swoim terytorium, co spowodowało dochodzenie Komisji. Ale podczas gdy Bruksela zazwyczaj szybko podejmuje działania w takich przypadkach, to ta sprawa zniknęła w systemie, rodząc pytanie, czy istnieją różne zasady dla największych krajów członkowskich bloku”
- zauważają dziennikarze.
Ikea złożyła skargę przeciwko Niemcom w 2008 roku, a w 2014 roku zrobił to Decathlon. Zarzucono Niemcom naruszenie prawa do swobody przedsiębiorczości zapisanego w traktatach unijnych, a Komisja Europejska zdecydowała się wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. W 2015 roku Bruksela skierowała kolejne wezwanie do usunięcia uchybienia i od tego czasu unijni urzędnicy nie podjęli już żadnych działań w tej sprawie. Kiedy w ub. roku Rzecznik Praw Obywatelskich UE stwierdził, że Komisja zbyt długo zwlekała z rozpoczęciem kolejnego etapu postępowania, ta miała odpowiedzieć, że zdecydowała o zakończeniu postępowania w ogóle.
