„Politico” wraca do sprawy eksplozji, do której doszło w ub. wtorek w Przewodowie. Dziennikarze zauważają, że w związku z dużą niechęcią polskiego rządu do Rosji, europejscy przywódcy obawiali się, że incydent ten wywoła „pochopne” działania.
- „Zamiast jednak stracić chłodne podejście, Warszawa zachowała stoicki spokój, postawiła swoje siły zbrojne w stan pogotowia, jednocześnie dawkując informacje w oczekiwaniu, dopóki nie będzie jasne, co się stało”
- wskazuje serwis.
Portal zauważa przy tym, że postawa polskiego rządu wobec zagrożenia ze strony Rosji uchroniła Warszawę od przekonania, że konwencjonalna wojna należy już do przeszłości.
- „Zamiast tego buduje to, co jest teraz na dobrej drodze, by stać się najpotężniejszymi siłami lądowymi UE”
- piszą o polskim rządzie autorzy.
Działania te, podkreśla portal, dostrzegają Stany Zjednoczone, dla których obecnie to Polska stała się najważniejszym sojusznikiem w Europie kontynentalnej, spychając Niemcy na drugi plan.
Już dziś Polska dysponuje większą ilością czołgów i haubic niż Niemcy. Do 2035 roku Wojsko Polskie ma liczyć 300 tys. żołnierzy. Niemiecka armia liczy ich obecnie 170 tys.
