O sprawie rolnik zrzeszony w NSZZ RI Solidarność opowiedział na antenie TV Republika. Mężczyźnie w czasie wczorajszej manifestacji w Warszawie towarzyszył 13-letni syn.

- „Na ulicy Wiejskiej, kiedy funkcjonariusze policji zaatakowali pokojowo nastawionych rolników, spryskali nas gazem, w tym momencie mój syn był przy tym obecny, pomagał rolnikom, udzielał im pomocy, ocierając im twarze i obmywając napojami, by łagodzić skutki użycia gazu. Kilku policjantów biegło w jego kierunku, jeden z nich uderzył pałką mojego syna w nogę”

- relacjonował Radosław Sałata.

- „Doprowadziło to do powstanie siniaka i otarć łydki. Gdy wróciliśmy do domu, udaliśmy się do szpitala powiatowego w Sieradzu i tam zostało wykonane RTG lewej nogi. Okazało się, że syn ma tkliwość w obrębie rzepki, uszkodzone zostało więzadło poboczne, jest podejrzenie uszkodzenia ML. Syn ma unieruchomienie, ortezę na okres dwóch tygodni”

- dodał.

Mężczyzna przekazał, że złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na komendzie powiatowej policji w Sieradzu.