- „Trwa akcja oczerniania rolników, którzy protestowali w Warszawie. Policja, która okładała demonstrantów pałkami i używała przeciwko nim gazu łzawiącego, w swoim przekazie forsuje narrację uderzającą w uczestników protestu. Najpierw były informacje o nietrzeźwych, a teraz dołożono do tego przestępstwa narkotykowe

- pisze portal wPolityce.pl, komentując najnowszy komunikat policji na temat wczorajszego protestu w Warszawie.

Przed południem policja informowała, że prawie połowa z 26 zatrzymanych w czasie protestu osób była nietrzeźwa. W nowym komunikacie warszawska policja poinformowała o przestępstwach narkotykowych.

- „Do tej pory stołeczni policjanci przedstawili zarzuty 14 osobom, zatrzymanym po wczorajszych protestach. Podejrzani odpowiedzą między innymi za udział w zbiegowisku, znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej policjantów”

- czytamy.

- „Przedstawione zarzuty dotyczą również narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także przestępstw narkotykowych. Czynności procesowe pozostają w toku”

- dodano.

Powołując się na szacunki ratusza, policja podała, że w manifestacji udział wzięło około 30 tys. osób.

- „Zdecydowana większość protestujących manifestowała swoje poglądy pokojowo. Jednak nie zabrakło wśród nich prowokatorów, którzy atakowali policjantów, niszczyli mienie oraz próbowali wedrzeć się do centralnych organów państwowych”

- podano.

Rannych zostało 14 funkcjonariuszy. Jeden z nich musi pozostać w szpitalu.

Policja zapewnia, że podejmowała działania w taki sposób, aby „łagodzić narastające napięcie”. Inaczej wydarzenia te widzi jednak opozycja, która działania policji uważa za nieadekwatne i eskalujące napięcia, dostrzegając w tym celowe działanie kierownictwa MSWiA. Wobec tego Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja domagają się dymisji ministra Marcina Kierwińskiego.

Również w samym rządzie pojawiają się głosy, wedle których policja działała niewłaściwie, prowokując uczestników manifestacji.

- „Nie może być tak, że ktoś jest tak brutalnie traktowany”

- mówił dziś na antenie Radia ZET wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak.

- „Jeżeli widzę trzech czy czterech policjantów, obezwładniających jednego, zdezorientowanego człowieka… Czy tam naprawdę jest potrzeba używania takiej siły?”

- dodawał.