Jednym z krytyków powyborczej sytuacji jest publicysta Zbigniew Szczęsny, który w swoim wpisie na Facebooku zwrócił uwagę na rolę centroprawicy w ostatecznym rozstrzygnięciu. „O jego wygranej zdecydowały – wiadomix – głosy centroprawicy” – napisał, sugerując, że to właśnie umiarkowane środowiska konserwatywne przesądziły o zwycięstwie socjalisty.
Jak pisze Szczęsny, sytuacja ta wpisuje się w szerszy europejski trend. „Ci łże-prawicowcy wszędzie głosują razem z lewactwem i w Portugalii stało się tak samo” – ocenił w komentarzu. Publicysta wskazał również, że w Parlamencie Europejskim za nurt centroprawicowy uchodzi m.in. Platforma Obywatelska Donalda Tuska, działająca w ramach Europejskiej Partii Ludowej.
W debacie publicznej coraz częściej pojawia się zarzut, że część ugrupowań określających się jako centrowe lub chadeckie przyjmuje program zbliżony do postulatów lewicowych. Krytycy twierdzą, że może to prowadzić do rozmywania różnic ideowych i utraty wyrazistej tożsamości politycznej. Z drugiej strony zwolennicy takiego modelu podkreślają, że współpraca ponad podziałami sprzyja stabilności i pozwala unikać radykalnych napięć społecznych.
W portugalskiej kampanii wyborczej silną pozycję budował także André Ventura – lider prawicowej partii Chega. Jego ugrupowanie koncentruje się m.in. na krytyce obecnej polityki migracyjnej i postulatach zaostrzenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa.
To właśnie sprzeciw wobec jego kandydatury miał – według części komentatorów – skłonić centroprawicowych wyborców do oddania głosu na António José Seguro. Dla jednych była to decyzja pragmatyczna, mająca na celu utrzymanie umiarkowanego kursu politycznego. Dla innych – przykład politycznego sojuszu ponad deklarowanymi podziałami.
Jednym z kluczowych tematów kampanii była migracja. Debata koncentrowała się wokół wyzwań związanych z integracją społeczną migrantów, dostępem do rynku pracy oraz funkcjonowaniem systemu opieki społecznej.
Krytycy obecnej polityki wskazują na ryzyko powstawania gett społecznych i napięć kulturowych, jeśli proces integracji nie przebiega skutecznie. W wielu krajach Europy Zachodniej eksperci zwracają uwagę, że brak odpowiednich programów adaptacyjnych może prowadzić do marginalizacji części społeczności migrantów, co z kolei sprzyja frustracji i konfliktom.
W debacie publicznej pojawiają się również obawy dotyczące wzrostu przestępczości w niektórych regionach o wysokim odsetku ludności napływowej, na co wyraźnie wskazują statystyki kryminalne.
Zwolennicy bardziej restrykcyjnej polityki migracyjnej podkreślają konieczność skutecznej kontroli granic oraz jasnych zasad integracji.
