Media donoszą, że mieszkający w Sztokholmie Polak był znany z postawy obywatelskiej. Wcześniej kontaktował się z policją w sprawie handlujących narkotykami grup młodzieży. Wczoraj szedł z 12-letnim synem na basen. W dzielnicy Skarholmen spotkał grupę młodzieży. Doszło do wymiany zdań i w kierunku 39-latka padł strzał. Mężczyzna zginął na oczach syna.
Polska Agencja Prasowa zwróciła się do policji z pytaniem o motywy sprawcy, ale odmówiono komentarza na ten temat. Dotychczas nikt nie został w tej sprawie zatrzymany.
Śmierć Polaka poruszyła miejscową społeczność, która gromadzi się, aby uczcić jego pamięć. Na miejsce ma przybyć również premier Szwecji Ulf Kristersson.
- „Nigdy nie poddamy się. Pokonamy gangi”
- oświadczył polityk.
