Warszawski marsz rozpoczął się na Rondzie Dmowskiego, gdzie wspólnie odmówiono różaniec – ukochaną modlitwę papieża z Polski. Marszowi towarzyszyły pieśni religijne przeplatane fragmentami przemówień Jana Pawła II. Wydarzenie uświetniła m.in. kapela góralska, ułani na koniach i różne grupy rekonstrukcyjne. Na placu Zamkowym dokonano symbolicznego zawierzenia młodzieży. Młodzi ludzie przyrzekli wierność dziełu Jana Pawła II. Marek Bałata odśpiewał pieśń „Wolność – Te Deum”, kończąc w ten sposób marsz. Następnie uczestnicy udali się do świątyni.

Współorganizatorka Narodowego Marszu Papieskiego podkreśliła, że jest on inicjatywą „oddolną, społeczna i całkowicie apolityczną”.

- „Idea jest taka, żeby iść z Janem Pawłem II, dla Jana Pawła II i rekonstruować wspólnotę, której on nas nauczył. Również, żeby zaprotestować przeciwko różnym pomówieniom, które się teraz na jego temat szerzą”

- wyjaśniała na antenie TVP Info.